Polskie AI dla administracji publicznej

Research prawny, dokumenty
i wiedza urzędu w jednym
przejrzystym środowisku pracy.

Gaius pomaga urzędnikom szybciej robić dokładny research prawny, pracować wygodnie na dokumentach i korzystać z zaagregowanych baz bez chaosu kopiuj-wklej. To rozwiązanie budowane w 100% na polskim kapitale, z jasną architekturą, przewidywalnym kosztem i realną opieką po wdrożeniu.

Po co to wdrażać

AI w urzędzie ma przede wszystkim dawać lepszy research, wygodniejszą pracę z dokumentami i większą przejrzystość działania - dopiero potem dochodzi wybór architektury.

W praktyce urzędnicy chcą dziś trzech rzeczy: szybciej docierać do podstaw prawnych, sprawniej pracować na wielu dokumentach naraz i mieć jedno narzędzie, które porządkuje wiedzę zamiast tworzyć kolejny kanał komunikacji. Dobrze wdrożone AI powinno właśnie to dostarczyć.

Dlatego ten landing nie zaczyna od straszenia. Zaczyna od pytania, jak połączyć wygodę pracy w XXI wieku z przejrzystością, przewidywalnym kosztem i odpowiedzialnością wobec mieszkańców oraz kierownictwa jednostki.

Gaius jest budowany w 100% na polskim kapitale i rozwijany z myślą o pracy na polskim prawie, polskich procedurach i polskich realiach administracji. To ważne nie tylko wizerunkowo, ale też operacyjnie - łatwiej rozmawiać o zakresie wdrożenia, odpowiedzialności i rozwoju produktu, gdy po drugiej stronie jest zespół, z którym da się po prostu usiąść do stołu.

Jeżeli wiesz, że ktoś w urzędzie już korzysta z AI, następnym krokiem nie jest zakaz. Następnym krokiem jest ubranie tego w ramy bezpieczeństwa, przejrzystości i odpowiedzialnej pracy.

Cztery filary

Bezpieczeństwo, polski kapitał, wygoda pracy i przejrzystość

Dokładniejszy research prawny

Szybsze dotarcie do podstaw prawnych, orzeczeń i fragmentów dokumentów, które naprawdę można zweryfikować.

Wygoda pracy z dokumentami

Jedno środowisko do pracy na pismach, aktach i zaagregowanych bazach zamiast ręcznego przerzucania treści między narzędziami.

100% polski kapitał

Polski zespół, polski model pracy i kontakt z producentem, który zna realia urzędu oraz odpowiada za rozwój rozwiązania.

Przejrzystość wdrożenia

Jasno wiadomo, gdzie działa system, kto go rozwija, jak liczone są koszty i do kogo zadzwonić, gdy potrzebna jest pomoc.

Ta sama obietnica AI, ale trzy różne sposoby wdrożenia

Pokazujemy różnice uczciwie, bo decyzja nie dotyczy tylko funkcji. Dotyczy też kosztu, wygody codziennej pracy, przejrzystości i zakresu opieki po wdrożeniu.

Wariant A

Publiczny czat AI na prywatnym koncie

Najszybszy start, ale bez wspólnego środowiska pracy, bez opieki wdrożeniowej i bez przejrzystości po stronie jednostki.

  • Zero kosztów i zero wdrożenia
  • Brak wspólnych zasad i odpowiedzialnego wdrożenia
  • Brak śladu audytowego, opieki i przejrzystości

Wariant B

SaaS w chmurze dostawcy

Uporządkowany model dla jednostek, które chcą szybko zacząć, ale nadal opierają się na infrastrukturze i procedurach dostawcy.

  • Szybki start, bez inwestycji w sprzęt
  • Uporządkowany proces po stronie dostawcy
  • Koszt i zasady zależą od zewnętrznej platformy oraz jej modelu pracy

Wariant C - nasz

Instancja uruchomiona u Was

Cała instalacja razem z modelem językowym stoi na serwerach jednostki albo w odseparowanej instancji. Dzięki temu urząd dostaje wygodę pracy, przewidywalny koszt i pełniejszą kontrolę nad środowiskiem.

  • Przewidywalne koszty bez obaw o koniec tokenów
  • Telefon do programisty i realna opieka klienta
  • Wymaga uzgodnienia zasobów i modelu wdrożenia po stronie jednostki

Przejrzyste porównanie

Co zmienia się w codziennej pracy urzędu

Nie chodzi tylko o miejsce hostingu. Chodzi o to, kto wspiera użytkowników, jak wygląda koszt, czy da się pracować na większych zbiorach dokumentów i jak łatwo włączyć AI do codziennych procesów jednostki.

Gdzie fizycznie jest dokument w chwili analizy

Publiczny czat

Serwer dostawcy czatu, poza kontrolą urzędu

SaaS w chmurze dostawcy

Data center dostawcy, zwykle w Polsce

Gaius u Was

Serwerownia jednostki albo dedykowana instancja

Kto technicznie może sięgnąć do treści

Publiczny czat

Dostawca i jego podwykonawcy, bez umowy z urzędem

SaaS w chmurze dostawcy

Dostawca, w granicach umowy powierzenia i swoich procedur

Gaius u Was

On-premise: wyłącznie administratorzy urzędu

Przewidywalność kosztu użytkowania

Publiczny czat

Brak kosztu wdrożenia, ale brak też kontroli nad sposobem używania

SaaS w chmurze dostawcy

Zależy od modelu licencji i polityki dostawcy

Gaius u Was

Przewidywalny koszt - bez rozliczania każdej pracy na tokenach

Czyj zespół wspiera urząd po wdrożeniu

Publiczny czat

Brak realnej opieki wdrożeniowej po stronie jednostki

SaaS w chmurze dostawcy

Zespół dostawcy, zwykle przez standardowy support

Gaius u Was

Polski zespół i bezpośredni kontakt z programistą

Wygoda pracy na dokumentach i bazach

Publiczny czat

Praca doraźna, zwykle przez kopiuj-wklej i bez wspólnego kontekstu

SaaS w chmurze dostawcy

Zależy od tego, jak szeroko dostawca otwiera integracje i pracę na zbiorach

Gaius u Was

Projektowane pod pracę na dokumentach, aktach i zaagregowanych bazach jednostki

Kiedy zmienia się wersja modelu

Publiczny czat

Bez uprzedzenia, po stronie dostawcy

SaaS w chmurze dostawcy

Po stronie dostawcy, w jego cyklu wydawniczym

Gaius u Was

Aktualizacja w oknie uzgodnionym z jednostką

Ślad audytowy zapytań pracowników

Publiczny czat

Brak po stronie urzędu

SaaS w chmurze dostawcy

W systemie dostawcy, udostępniany jednostce

Gaius u Was

W systemie urzędu, razem z logami jednostki

Co zostaje, gdy kończy się umowa

Publiczny czat

Nie wiadomo, co i gdzie zostało

SaaS w chmurze dostawcy

Usunięcie po stronie dostawcy, zgodnie z umową

Gaius u Was

On-premise: dokumenty i logi cały czas są u Was

To porównanie dotyczy architektury i modelu współpracy, nie ogólnych haseł marketingowych. Warto prosić każdego dostawcę o odpowiedzi na piśmie - łącznie z nami.

Warstwa modelu

Polski model, przewidywalne koszty i praca bez limitu tokenów

Odpowiedzi generuje Bielik - polski model językowy - uruchomiony na naszej albo na Waszej infrastrukturze. Dzięki temu urząd nie pracuje pod presją limitów znanych z publicznych API i nie zastanawia się, czy za chwilę skończą się tokeny.

To ma praktyczne konsekwencje: przewidywalny koszt pracy, większy komfort użytkowników, łatwiejsze planowanie skali wdrożenia i możliwość rozszerzania środowiska o kolejne dokumenty, bazy oraz procesy bez uzależniania każdego ruchu od zewnętrznego API.

Bielik, uruchomiony lokalnie

Polski model językowy rozwijany w kraju, uruchamiany w środowisku jednostki albo w jej dedykowanej instancji.

Bez obaw o koniec tokenów

Koszt jest przewidywalny, bo system działa w uzgodnionym środowisku, a nie w modelu dokupywania kolejnych porcji przetwarzania.

Odpowiedź z podstawą

Każda teza z odesłaniem do przepisu, orzeczenia albo fragmentu dokumentu i z datą stanu prawnego. Bez tego urzędnik nie ma czego zweryfikować.

Praca na bazach i dokumentach

Skoro system stoi wewnątrz, można go dopinać do repozytoriów i systemów dziedzinowych tak, aby porządkował wiedzę zamiast mnożyć ręczną pracę.

Na końcu - o ryzykach

Shadow AI i halucynacje to realny problem. Właśnie dlatego AI w urzędzie trzeba zamknąć w jasnych ramach pracy.

Jeżeli pracownicy już używają AI po swojemu, ryzyko nie znika od samego zakazu. Pojawia się shadow AI: brak wspólnych zasad, brak śladu decyzji, brak kontroli nad tym, na czym oparto odpowiedź i kto bierze za nią odpowiedzialność.

Drugi problem to halucynacje. Dlatego odpowiedź musi wskazywać podstawę prawną, źródło albo fragment dokumentu. AI ma przyspieszać pracę urzędnika, ale nie może zastępować weryfikacji, która pozostaje po stronie człowieka i procedury.

Jeżeli wiesz, że AI już pojawiło się w Twoim urzędzie, trzeba ubrać je w ramy bezpieczeństwa i przejrzystości. Właśnie tak dochodzi się do decyzji, którą da się obronić organizacyjnie i merytorycznie.

Osiem pytań
do każdego dostawcy AI

To jest dobra lista dla osób decyzyjnych: dyrektora, sekretarza, informatyka, IOD i każdego, kto chce przełożyć entuzjazm wobec AI na przejrzyste zasady wdrożenia. Pod każdym pytaniem pokazujemy też nasz kierunek odpowiedzi.

Poproś o odpowiedzi na piśmie

1. Gdzie fizycznie przetwarzany jest dokument w chwili analizy?

Nasza odpowiedź: w wariancie on-premise - na serwerach jednostki. W wariancie instancji dedykowanej - w odseparowanym środowisku przetwarzającym dane w Polsce. Adres i lokalizację podajemy w umowie.

2. Jak liczony jest koszt i czy urząd musi obawiać się limitów użytkowania?

Nasza odpowiedź: koszt uzgadniamy na poziomie środowiska i zakresu wdrożenia. Nie budujemy modelu pracy na lęku, że za chwilę skończą się tokeny albo że kolejny intensywny tydzień wywróci budżet.

3. Czyj model językowy odpowiada i czy można to sprawdzić?

Nasza odpowiedź: Bielik - polski model językowy rozwijany w kraju - uruchamiany lokalnie. Wersję i konfigurację wskazujemy w dokumentacji technicznej przekazywanej działowi IT przed wdrożeniem.

4. Kto wspiera urząd po wdrożeniu, gdy pojawia się problem lub potrzeba zmiany?

Nasza odpowiedź: po drugiej stronie jest polski zespół i bezpośredni kontakt z programistą. To ma być prawdziwa opieka klienta, a nie tylko numer zgłoszenia w kolejce.

5. Czy odpowiedź wskazuje źródło i datę stanu prawnego?

Nasza odpowiedź: tak - przepis, orzeczenie albo fragment dokumentu, na którym oparta jest teza, plus data stanu prawnego. Odpowiedź bez źródła jest dla urzędnika bezużyteczna, bo nie ma czego zweryfikować przed podpisem.

6. Jak AI pracuje na dokumentach, aktach i zaagregowanych bazach?

Nasza odpowiedź: projektujemy środowisko tak, aby porządkowało pracę na dokumentach i zbiorach danych jednostki, a nie sprowadzało AI do pojedynczego okna czatu oderwanego od codziennych procesów.

7. Jak wygląda przejrzystość i ślad decyzji pracowników?

Nasza odpowiedź: zależy nam na tym, aby jednostka wiedziała, gdzie pracuje system, kto ma dostęp, jak wygląda logowanie działań i jakie są zasady aktualizacji. Bez tego nie ma mowy o odpowiedzialnym wdrożeniu.

8. Co dzieje się z danymi po zakończeniu współpracy?

Nasza odpowiedź: w on-premise dokumenty i logi przez cały czas są na Waszym sprzęcie i tam zostają. W środowisku dedykowanym zasady zwrotu i usunięcia danych zapisujemy w umowie, razem z potwierdzeniem wykonania.

Kontakt

Porozmawiajmy jak o normalnym wdrożeniu, nie jak o black boxie

Odpowiemy na piśmie, punkt po punkcie, pokażemy architekturę dla działu IT, omówimy przewidywalny koszt i powiemy wprost, jak wygląda opieka po wdrożeniu. Po drugiej stronie jest zespół, do którego naprawdę można zadzwonić.

Administratorem danych podanych w formularzu jest [ NAZWA SPÓŁKI, ADRES, NIP ]. Dane przetwarzamy wyłącznie w celu odpowiedzi na zapytanie.

Wygoda pracy z dokumentami ma sens tylko wtedy, gdy stoi za nią przejrzystość, opieka i odpowiedzialne wdrożenie.

Umów rozmowę